Nowoczesne turbiny wiatrowe spełniają rygorystyczne normy hałasu obowiązujące w Polsce i Unii Europejskiej. Emitowany przez nie dźwięk jest porównywalny z odgłosami codziennych urządzeń domowych, takich jak lodówka czy odkurzacz.
Strach często zaczyna się tam, gdzie brakuje wiedzy. Nowoczesne farmy wiatrowe przechodzą indywidualne analizy akustyczne i muszą spełniać normy chroniące mieszkańców. Poznaj prawdę. Sprawdź fakty.
Energia wiatrowa jest uznawana przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) za jedno z najbezpieczniejszych źródeł energii pod względem wpływu na zdrowie. Wynika to przede wszystkim z ograniczenia emisji zanieczyszczeń powietrza, które są odpowiedzialne za wiele chorób układu oddechowego i krążenia.
Przed budową każdej farmy wiatrowej przeprowadzane są szczegółowe analizy akustyczne. Ich celem jest sprawdzenie czy inwestycja spełni wszystkie wymagania prawne dotyczące ochrony mieszkańców przed hałasem. Elektrownie wiatrowe mogą funkcjonować tylko wtedy, gdy spełniają obowiązujące normy.
Nowoczesne turbiny wiatrowe spełniają rygorystyczne normy hałasu obowiązujące w Polsce i Unii Europejskiej. Emitowany przez nie dźwięk jest porównywalny z odgłosami codziennych urządzeń domowych, takich jak lodówka czy odkurzacz.
Brak potwierdzenia negatywnego wpływu turbin wiatrowych na zdrowie wskazują liczne badania naukowe. W monografii Polskiej Akademii Nauk „Elektrownie wiatrowe w środowisku człowieka” podkreślono, że nie ma jednoznacznych dowodów na to, aby dźwięki emitowane przez elektrownie wiatrowe, w tym infradźwięki, powodowały negatywne skutki zdrowotne lub pogorszenie samopoczucia mieszkańców.
Badania przywoływane przez PAN pokazują również, że poziom hałasu szybko maleje wraz z odległością od turbiny – już około 85 metrów od niej wynosi około 50 dB, natomiast w odległości 500 metrów spada poniżej 40 dB, mieszcząc się w obowiązujących normach. To poziom porównywalny z wieloma codziennymi dźwiękami występującymi w naszym otoczeniu.